Niall
Obudził mnie dzwięk tłuczonego szkła. Spojrzałem na zegarek, była 9;30. Nałożyłem na siebie luźny podkoszulek i zszedłem na dół zobaczyłem, Olivie która nieudolnie zbierała kawałki szkła przy czym kalecząc się.
Co się dzieje ?- spytałem poczym spojrzałem na jej zapłakane błękitne oczy.
Nie doczekałem się odpowiedzi.
Pokaż- odpowiedziałem i wzięłem jej ręke na co ona tylko sykneła z bólu.
Będziesz żyła- powiedziałem po czym blado się uśmiechnęłem.
Niall ?- zapytała po chwilii
Tak ?
- Powiesz mi jak to było ? - zapytała z nadzieją.
Usiądź, proszę.- powiedziałem smutno.
Usiedliśmy naprzeciwko siebie po czym złapałem ją lekko za ręke.
-Więc... ohh... - przedłużałem
Byliśmy w piątkę i postanowiliśmy wejść do klubu. Nagle z dupy, weszli tam ludzi Marcusa i nas zaatakowali. Liam,Zayn i Louis mają poważne obrażenia. A telefon gdzieś zgubiłem. Harry uratował mi życie.
Niall-powiedziała prawie płacząc...- Nie chce cię stracić... Nie mogę- powiedziała gładząc mój policzek.
Kochanie, nie stracisz... Obiecuje- pocałowałem czule dziewczyne
Kocham cię- powiedziała wtulając się we mnie.
Choć- powiedziałem.
Dziewczyna wstała z krzesła po czym poszła za mną. Nałożyliśmy buty i wyszliśmy, było lato więc wyszliśmy ubrani jedynie w bluzki i spodenki.
Szliśmy w milczeniu, po 15 minutach marzszu doszliśmy do poblizkiego jeziorka.
Pamiętasz ?- szepnąłem do Olivii.
Tak... Tu pierwszy raz powiedziałeś że mnie kochasz.- zachichotała cicho,
Nic się nie zmieniło- musnąłem delikatnie jej policzek.
Usiedliśmy na piasku wtulając się w siebie. Siedzieliśmy tak do wieczora aż wkońcu zrobiło się nam zimno. Wracaliśmy w ciszy, ale tego właśnie potrzebowaliśmy.
Usiedliśmy w salonie oglądając jakiś nudny film. Trwało to do tego czasu gdy nie zaburczało mi w brzuchu.
Zrobię obiad.... a właściwie to kolację.. zaraz wracam- powiedziała i pocałowała mnie w czubek nosa.
Siedziałem i myślałem o tym co było gdyby Olivia dowiedziała się że był z nami Ashton. Brat Olivi.
Tak, okłamałem ją... po raz kolejny... Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.
Ja otworzę - usłyszałem cichy głos z kuchnii.
Olivia.
Zabrałam się za robienie spagetti. Niestety (a może i stety) moją prace przerwał dzwonek.
Ja otorzę- powiedziałam.
Był to listonosz.
Olivia Irwin ?-Zapytał.
Tak, oco chodzii ?- zapytałam lekko rozkojażona.
Proszę podpisać.
*podpis*
Dziękuję i proszę- Pan dał mi bukiet róż i list.
Kto to ?- momentalnie poczułam ręce Niallera no mojej talii.
Listonosz- powiedziałam podziwiając kwiaty.
Od kogo ?- zapytał wyrywając mi kwiaty.
Od niejakiego M- powiedziałam.
Zaczełam czytać list :
Witam moi mili. Widzę Niall że twoja dziewczyna staje się ładniejsza z dnia na dzień. Lepiej jej pilnuj żeby ci jej nikt nie zabrał. Wasza pogawęta nad jeziorkiem była taaaaka słodka. Pamiętajcie zawsze was widze i słysze. Buziaki !!!!!!!!! M.
Niall?...- powiedziałam dławiąc się moimi łzami. -Patrz
Chłopak wyrwał mi list i przeczytał z taką prędkością jaką ją wyrzucił.
Oco tu chodzi ?! - krzyknęłam
Spokojnie kochnie, Ciii już spokojnie- powiedział gładząc mnie po plecach
Niall ? O co tu chodzi ?! - zaptałam ponownie.
Niall ?! Znów mnie okłamałeś ?!- powiedziałam rzucając w niego listem.
Olivia nie zrozumiesz tego ! - podniósł lekko głos.
Spróbuj !- powiedziałam.
Nagle kolejny dzwonek, Niall poszedł uwalniając mnie z uścisku.
Do domu wszedł mój brat Ashton a z nim Michael, Luke i Calumn. Otarłam szybko łzy i wrzuciłam kartkę do kosza.
Hej- przywitał mnie buziakiem w policzek - Coś się stało ?
Momentalnie moje oczy się zaszkliły.
Cholera, Niall obiecałeś mi coś !
....................................................................................................................................................................
Co myślicie ? Komentujcie ! Lot of love <3
Niall-powiedziała prawie płacząc...- Nie chce cię stracić... Nie mogę- powiedziała gładząc mój policzek.
Kochanie, nie stracisz... Obiecuje- pocałowałem czule dziewczyne
Kocham cię- powiedziała wtulając się we mnie.
Choć- powiedziałem.
Dziewczyna wstała z krzesła po czym poszła za mną. Nałożyliśmy buty i wyszliśmy, było lato więc wyszliśmy ubrani jedynie w bluzki i spodenki.
Szliśmy w milczeniu, po 15 minutach marzszu doszliśmy do poblizkiego jeziorka.
Pamiętasz ?- szepnąłem do Olivii.
Tak... Tu pierwszy raz powiedziałeś że mnie kochasz.- zachichotała cicho,
Nic się nie zmieniło- musnąłem delikatnie jej policzek.
Usiedliśmy na piasku wtulając się w siebie. Siedzieliśmy tak do wieczora aż wkońcu zrobiło się nam zimno. Wracaliśmy w ciszy, ale tego właśnie potrzebowaliśmy.
Usiedliśmy w salonie oglądając jakiś nudny film. Trwało to do tego czasu gdy nie zaburczało mi w brzuchu.
Zrobię obiad.... a właściwie to kolację.. zaraz wracam- powiedziała i pocałowała mnie w czubek nosa.
Siedziałem i myślałem o tym co było gdyby Olivia dowiedziała się że był z nami Ashton. Brat Olivi.
Tak, okłamałem ją... po raz kolejny... Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi.
Ja otworzę - usłyszałem cichy głos z kuchnii.
Olivia.
Zabrałam się za robienie spagetti. Niestety (a może i stety) moją prace przerwał dzwonek.
Ja otorzę- powiedziałam.
Był to listonosz.
Olivia Irwin ?-Zapytał.
Tak, oco chodzii ?- zapytałam lekko rozkojażona.
Proszę podpisać.
*podpis*
Dziękuję i proszę- Pan dał mi bukiet róż i list.
Kto to ?- momentalnie poczułam ręce Niallera no mojej talii.
Listonosz- powiedziałam podziwiając kwiaty.
Od kogo ?- zapytał wyrywając mi kwiaty.
Od niejakiego M- powiedziałam.
Zaczełam czytać list :
Witam moi mili. Widzę Niall że twoja dziewczyna staje się ładniejsza z dnia na dzień. Lepiej jej pilnuj żeby ci jej nikt nie zabrał. Wasza pogawęta nad jeziorkiem była taaaaka słodka. Pamiętajcie zawsze was widze i słysze. Buziaki !!!!!!!!! M.
Niall?...- powiedziałam dławiąc się moimi łzami. -Patrz
Chłopak wyrwał mi list i przeczytał z taką prędkością jaką ją wyrzucił.
Oco tu chodzi ?! - krzyknęłam
Spokojnie kochnie, Ciii już spokojnie- powiedział gładząc mnie po plecach
Niall ? O co tu chodzi ?! - zaptałam ponownie.
Niall ?! Znów mnie okłamałeś ?!- powiedziałam rzucając w niego listem.
Olivia nie zrozumiesz tego ! - podniósł lekko głos.
Spróbuj !- powiedziałam.
Nagle kolejny dzwonek, Niall poszedł uwalniając mnie z uścisku.
Do domu wszedł mój brat Ashton a z nim Michael, Luke i Calumn. Otarłam szybko łzy i wrzuciłam kartkę do kosza.
Hej- przywitał mnie buziakiem w policzek - Coś się stało ?
Momentalnie moje oczy się zaszkliły.
Cholera, Niall obiecałeś mi coś !
....................................................................................................................................................................
Co myślicie ? Komentujcie ! Lot of love <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz